

Po kilku dniach dynamicznych wzrostów światowy rynek zbóż wszedł w fazę korekty, jednak sytuacja nadal pozostaje bardzo zmienna.
Czwartkowa sesja na europejskiej giełdzie MATIF zakończyła się spadkami wszystkich najważniejszych kontraktów rolnych. Wrześniowa pszenica straciła 2 euro i zakończyła notowania na poziomie 229,50 euro za tonę, choć w trakcie dnia osiągała nawet 237,25 euro za tonę. Jeszcze większą obniżkę zanotowała kukurydza – kontrakt listopadowy obniżył się do 243,75 euro za tonę, a rzepak z dostawą w sierpniu spadł do 535,75 euro za tonę.
Skala przeceny była jednak niewielka i miała przede wszystkim charakter technicznej korekty po wcześniejszych, gwałtownych wzrostach cen.
Za osłabieniem notowań stoi kilka czynników. Fundusze inwestycyjne rozpoczęły realizację zysków, wykorzystując wcześniejsze dynamiczne wzrosty cen. Jednocześnie na rynek zaczyna napływać ziarno z tegorocznych żniw, co zwiększa podaż i chwilowo ogranicza presję wzrostową.
Dodatkowo inwestorów rozczarowały najnowsze dane USDA dotyczące tygodniowej sprzedaży eksportowej amerykańskich zbóż, które okazały się słabsze od oczekiwań rynku.
Nie bez znaczenia pozostaje także umocnienie dolara, które tradycyjnie zmniejsza konkurencyjność eksportu amerykańskich surowców.
Mimo korekty analitycy podkreślają, że rynek pozostaje wyjątkowo wrażliwy na wydarzenia geopolityczne.
Największe znaczenie mają obecnie:
Eksperci zwracają uwagę, że nawet niewielkie zakłócenia logistyczne mogą ponownie zwiększyć zmienność notowań.
Na nastroje inwestorów wpłynęły również nowe prognozy dla europejskiego rynku zbóż.
Według FranceAgriMer zapasy końcowe francuskiej pszenicy miękkiej w sezonie 2026/2027 mają wzrosnąć do 3,649 mln ton, wobec 3,379 mln ton rok wcześniej. Wyraźnie zwiększyć mają się także zapasy jęczmienia. Większa dostępność ziarna we Francji może ograniczać potencjał wzrostu cen, jeśli eksport nie przyspieszy.
Odmienna sytuacja występuje w Niemczech. Najnowsze prognozy DRV wskazują na spadek produkcji pszenicy o 5,4 proc. rok do roku, a jeszcze większe ograniczenie przewidywane jest w przypadku jęczmienia jarego. Jednocześnie zbiory rzepaku mają być nieco wyższe niż przed rokiem, co częściowo równoważy słabsze prognozy dla zbóż.
Spadki pojawiły się także na amerykańskiej giełdzie CBOT.
Najmocniej przeceniona została kukurydza, której wrześniowy kontrakt stracił ponad 1 proc. Spadły również notowania pszenicy i soi, natomiast wzrost odnotowała jedynie śruta sojowa.
Analitycy wskazują, że kontrakty osiągnęły wcześniej istotne poziomy techniczne, co zachęciło fundusze inwestycyjne do sprzedaży i realizacji zysków.
Na notowania wpłynęły również korzystniejsze prognozy pogody dla amerykańskich upraw kukurydzy i soi.
Zapowiadane ochłodzenie oraz poprawa warunków wilgotnościowych ograniczyły obawy o stres termiczny roślin, przez co rynek częściowo wycofał tzw. premię pogodową, która wcześniej wspierała wzrost cen.
Jednocześnie analitycy USDA podkreślają, że prognozy mogą się szybko zmienić, a powrót wysokich temperatur lub niedoboru opadów ponownie zwiększyłby presję na wzrost notowań.
Choć ceny kontraktów na światowych giełdach spadły, osłabienie złotego wobec euro i dolara częściowo amortyzuje wpływ tej obniżki na krajowy rynek.
Dla producentów oznacza to, że zmiany cen obserwowane na MATIF czy CBOT nie zawsze w pełni przekładają się na ceny skupu w Polsce.
W najbliższych dniach uczestnicy rynku będą koncentrować się przede wszystkim na tempie żniw w Europie, kolejnych raportach USDA dotyczących eksportu, prognozach pogody dla amerykańskich upraw oraz rozwoju sytuacji geopolitycznej na Bliskim Wschodzie i w rejonie Morza Czarnego. To właśnie te czynniki będą decydowały o tym, czy obecna korekta okaże się jedynie krótkotrwałym przystankiem, czy początkiem dłuższego trendu spadkowego.
