

Przygotowania do listopadowej, jedenastej Konferencji Stron Ramowej Konwencji WHO FCTC (COP11), która już odbyła się w Genewie, przyniosły w Unii Europejskiej sporo dyskusji. Jak poinformowała Polska Agencja Prasowa, państwom członkowskim nie udało się uzgodnić wspólnego stanowiska wobec zaleceń ekspertów WHO dotyczących ograniczania wsparcia dla upraw tytoniu i stopniowego zmniejszania jego produkcji. W efekcie Polska zdecydowała się przedstawić własne stanowisko.
Delegacji przewodniczyła wiceministra rolnictwa Małgorzata Gromadzka, która podczas obrad podkreślała, że wszelkie decyzje w tym obszarze powinny uwzględniać nie tylko kwestie zdrowotne, ale także konsekwencje społeczne i gospodarcze. Dla wielu regionów w Polsce uprawa tytoniu pozostaje istotną częścią lokalnej działalności rolniczej – tradycyjną, zakorzenioną w kulturze danego regionu i nadal ważną dla tysięcy gospodarstw.
Według resortu rolnictwa dążenie do ograniczania uzależnień nikotynowych nie może odbywać się kosztem plantatorów i przedsiębiorstw, które funkcjonują w otoczeniu tej branży. Polska przypomniała na forum, że jest jednym z największych producentów tytoniu w Unii Europejskiej. Uprawy zajmują około 9 tysięcy hektarów, a cały łańcuch – od pola po wyrób końcowy – zapewnia zatrudnienie nawet 600 tysięcy osób.
Według danych zawartych w raporcie Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych (CASE) publikowanym pod koniec 2024 roku sektor tytoniowy w 2023 r. przyniósł polskiemu budżetowi znaczące wpływy. Dzięki podatkom akcyzowym, VAT-owi, podatkowi CIT od firm oraz PIT od pracowników, branża odpowiadała za około 8% wszystkich dochodów podatkowych państwa.
Z danych wynika, że około 85 % wyprodukowanych w Polsce papierosów trafia na eksport. To pokazuje, że sektor tytoniowy to nie tylko uprawy na polach, ale złożony łańcuch przemysłowy i handlowy, angażujący wiele podmiotów: od plantatorów, przez przetwórców, po firmy dystrybucyjne.
Jednocześnie znacząca część analityków przypomina, że w ciągu ostatnich lat powierzchnia upraw tytoniu w Polsce uległa zmniejszeniu. W raporcie prezentowanym przez Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) dla Polski podano, że od 2000 do 2020 roku areał przeznaczony pod uprawę tytoniu spadł o ponad 30%.
To pokazuje, że mimo iż sektor pozostaje istotny, zarówno dla budżetu, jak i wielu osób zatrudnionych, to struktura rynku dynamicznie się zmienia. Spadek areału upraw może wynikać m.in. z osłabienia zainteresowania plantatorów, zmieniającej się polityki wsparcia rolnictwa, ale także choć pośrednio z rosnącej świadomości zdrowotnej i zmieniających się trendów konsumpcyjnych.
