

Na rynku nawozów pojawia się coraz więcej czynników, które warto brać pod uwagę przy planowaniu zakupów na kolejne miesiące. Jak wskazuje mgr inż. Arkadiusz Zalewski, analityk rynku nawozów mineralnych w IERiGŻ-PIB, prawdopodobieństwo podwyżek cen nawozów na krajowym rynku w ostatnim czasie wzrosło. Wśród czynników wpływających na sytuację ekspert wymienia m.in. rosnące ceny gazu i mocznika oraz znacznie mniejszy niż w poprzednich latach import nawozów azotowych do Polski.
Jednym z pierwszych sygnałów, na które Arkadiusz Zalewski zwraca uwagę w swojej analizie, jest sytuacja na europejskim rynku gazu. Napięcia geopolityczne w rejonie Zatoki Perskiej oraz odbudowa zapasów przed sezonem grzewczym wpłynęły w ostatnich tygodniach na wyraźny wzrost notowań surowca.
Notowania europejskiego gazu TTF przekroczyły już poziom 75 EUR/MWh. Jak wskazuje Arkadiusz Zalewski, ma to bezpośrednie znaczenie dla kosztów produkcji nawozów azotowych. Gaz ziemny jest podstawowym surowcem wykorzystywanym do produkcji amoniaku, dlatego wzrost jego cen może oddziaływać na koszty wytwarzania m.in. saletry, RSM i mocznika.
Nie oznacza to automatycznego przełożenia wzrostu cen gazu na cenniki nawozów. Pokazuje jednak, że otoczenie kosztowe producentów staje się mniej sprzyjające niż jeszcze na początku lata.
Drugim elementem wskazywanym przez eksperta jest sytuacja na światowym rynku mocznika. Choć jego ceny pozostają wyraźnie poniżej tegorocznych maksimów, w porównaniu z końcem czerwca wzrosły o ponad 20% i osiągnęły poziom prawie 450 USD/t.
Dla polskiego rynku ma to znaczenie, ponieważ światowe notowania mocznika są jednym z punktów odniesienia dla sytuacji w całym segmencie nawozów azotowych. Na razie nie musi to oznaczać gwałtownych zmian w krajowych cennikach. Im bliżej końca roku, tym jednak więcej czynników może wpływać na sytuację cenową.
Warto przy tym spojrzeć szerzej na tegoroczne zmiany cen. Według danych przytaczanych przez Arkadiusza Zalewskiego ceny detaliczne nawozów azotowych na krajowym rynku od początku 2026 roku do lipca wzrosły średnio o 19,5%. Pokazuje to, że rynek już wcześniej pozostawał pod wyraźną presją kosztową.
W swojej analizie Arkadiusz Zalewski zwraca również uwagę na skalę tegorocznego importu nawozów azotowych. Według przytoczonych przez niego danych Komisji Europejskiej w okresie od stycznia do lipca 2026 r. Polska sprowadziła z krajów spoza UE 88,9 tys. ton nawozów azotowych.
Dla porównania w analogicznym okresie 2025 r. było to aż 898,3 tys. ton, natomiast dwa lata wcześniej – 737 tys. ton. Różnica jest więc bardzo duża. W tegorocznym imporcie największy udział miała Algieria – 51,7%, następnie Egipt – 23,6%, Kazachstan – 15,9% oraz Norwegia – 6,8%.
Dodatkowym czynnikiem pozostaje niższy poziom zapasów gazu w Europie przed sezonem grzewczym, co zwiększa wrażliwość rynku na ewentualne dalsze wzrosty cen tego surowca.
Zdaniem mgr. inż. Arkadiusza Zalewskiego z IERiGŻ-PIB, prawdopodobieństwo wzrostu cen nawozów azotowych jest obecnie większe, niż jeszcze 2-3 miesiące temu, niemniej jednak w perspektywie najbliższego miesiąca-półtora wahania cen powinny jeszcze pozostać stosunkowo niewielkie.
Więcej niepewności może pojawić się później. W listopadzie i grudniu ryzyko podwyżek cen może istotnie wzrosnąć, m.in. ze względu na sytuację na rynku gazu, światowe ceny nawozów oraz znacznie mniejszy import. Sytuację dodatkowo komplikuje niepewność geopolityczna, która może wpływać na dalsze notowania gazu i tym samym na otoczenie kosztowe producentów nawozów.
Nie przesądza to jeszcze kierunku zmian krajowych cenników. Pokazuje jednak, że odkładanie decyzji zakupowych na końcówkę roku może wiązać się z większą niepewnością niż obecnie.
Arkadiusz Zalewski wskazuje również na sytuację w segmencie nawozów fosforowych. W jego ocenie presja wzrostowa na ceny tych nawozów w kraju prawdopodobnie się utrzyma, jednak tempo zmian – podobnie jak w ostatnich miesiącach – powinno pozostać stosunkowo niewielkie.
Wpływ na sytuację mają przede wszystkim ograniczona podaż na rynku światowym oraz wysokie ceny siarki, która jest istotnym surowcem wykorzystywanym w procesie przetwarzania minerałów fosforowych.
Dla gospodarstw planujących zakupy na kolejne miesiące oznacza to przede wszystkim konieczność uważnego obserwowania rynku. Obecna sytuacja cenowa może być względnie stabilna, ale liczba czynników mogących wpłynąć na rynek pod koniec roku wyraźnie rośnie.
Artykuł przygotowano na podstawie analizy mgr. inż. Arkadiusza Zalewskiego oraz danych dotyczących europejskiego i światowego rynku nawozów.
