

Po zbiorze plonu pole może wyglądać spokojnie, jednak pod powierzchnią gleby nadal trwa intensywne życie. To właśnie tam rozwijają się organizmy, które mogą wspierać kolejną uprawę, ale również takie, które uszkadzają kiełkujące rośliny jeszcze przed pojawieniem się pierwszych objawów. Dlatego ocena stanowiska przed siewem często pozwala uniknąć problemów, których później nie da się już skutecznie naprawić.
W artykule:
Artykuł przygotowano na podstawie wystąpienia dr. inż. Grzegorza Pruszyńskiego podczas konferencji ABC Gleby oraz przedstawionych przez eksperta informacji dotyczących organizmów glebowych, monitoringu i biologicznej równowagi gleby.
Szkodniki glebowe rzadko są widoczne podczas codziennej lustracji plantacji. Często przez wiele tygodni uszkadzają kiełkujące nasiona i system korzeniowy, zanim pojawią się pierwsze objawy na powierzchni.
Jak podkreślał podczas konferencji ABC Gleby dr inż. Grzegorz Pruszyński:
Do najczęściej spotykanych szkodników należą m.in. drutowce, pędraki, rolnice, śmietki, ślimaki oraz nicienie. Część z nich rozwija się w glebie przez kilka lat, dlatego problemy mogą utrzymywać się na tym samym stanowisku przez kolejne sezony.
Obecność organizmów w glebie nie zawsze oznacza zagrożenie dla upraw. Wręcz przeciwnie – większość z nich pełni bardzo ważne funkcje i wspiera naturalną żyzność stanowiska.
Do najważniejszych organizmów pożytecznych należą:
Jak zwracał uwagę ekspert:
Nie każde pole jest jednakowo narażone na problemy.
Szczególną uwagę warto zwrócić na stanowiska:
Na takich polach warto przeprowadzić ocenę gleby jeszcze przed rozpoczęciem siewów.
Jak podkreślał dr inż. Grzegorz Pruszyński, skuteczna ochrona zaczyna się od rozpoznania sytuacji na polu, a nie od sięgania po środki ochrony roślin.
Dzięki temu decyzje dotyczące dalszych działań można oprzeć na rzeczywistej sytuacji na stanowisku.
Ekspert zwracał uwagę, że możliwości chemicznego zwalczania szkodników glebowych są dziś znacznie mniejsze niż jeszcze kilkanaście lat temu.
Coraz większego znaczenia nabierają więc:
To właśnie połączenie tych działań pozwala ograniczać presję szkodników i jednocześnie zachować aktywność biologiczną gleby.
W praktyce warto:
Większość szkodników glebowych pozostaje niewidoczna aż do momentu pojawienia się strat. Dlatego najlepszą metodą ochrony jest wcześniejsza ocena stanowiska i poznanie tego, co dzieje się pod powierzchnią gleby.
Jak podsumował dr inż. Grzegorz Pruszyński:
To właśnie regularna lustracja, wspieranie organizmów pożytecznych i dostosowanie działań do konkretnego stanowiska pozwalają ograniczyć ryzyko strat już na początku nowego sezonu.
