

Opublikowano: 12.08.2025 | Aktualizacja 14.08.2026
Po żniwach na polu zostaje nie tylko zebrany plon, ale także ogromny potencjał – słoma, która odpowiednio przetworzona, staje się nawozem. Niestety wciąż wielu rolników traktuje ją po macoszemu. Tymczasem – jak zauważają doświadczeni gospodarze – dobrze zarządzona słoma to podstawa zdrowej gleby i wysokich plonów roślin następczych.
Pierwszy krok to odpowiedni zbiór słomy:
To właśnie od technicznej jakości zbioru zależy, czy gleba dostanie dobrze przygotowany materiał do rozkładu.
Zawartość węgla w słomie zbóż jest bardzo wysoka, a azotu – niska. W efekcie, gdy słoma trafia do gleby, mikroorganizmy pobierają azot z zasobów glebowych na potrzeby mineralizacji, często kosztem roślin następczych.
Przy dużej ilości słomy i niewielkiej dostępności azotu w glebie warto rozważyć dodatkową dawkę tego składnika, aby zapewnić mikroorganizmom odpowiednie warunki do rozkładu resztek. Na stanowiskach zasobnych w próchnicę i azot dodatkowe nawożenie nie zawsze będzie konieczne.
Rozwiązanie?
Dawkowanie azotu zaraz po zbiorze:
Azot wykorzystany przez mikroorganizmy nie jest bezpowrotnie tracony. Wraz z dalszym przebiegiem przemian materii organicznej część tego składnika ponownie wraca do obiegu glebowego. Tempo tego procesu zależy m.in. od temperatury, wilgotności gleby i stopnia rozdrobnienia słomy.
Oprócz azotu warto wspomóc rozkład słomy i aktywność mikroflory glebowej poprzez zastosowanie kwasów humusowych.
Wspomagają one:
Warto wybrać stymulator wzrostu roślin Tohumus – naturalny koncentrat kwasów humusowych i potasu, który wspiera życie biologiczne gleby i poprawia dostępność składników pokarmowych.
Nadmierne zakwaszenie gleby może ograniczać aktywność mikroorganizmów i dostępność składników pokarmowych. Jeśli pH jest zbyt niskie, nawet dobry azot i słoma nie wystarczą.
Pierwsza uprawa pożniwna może być płytka, do 10–15 cm, żeby wymieszać słomę z glebą , tuż po aplikacji azotu na resztki pożniwne. Sposób i intensywność uprawy należy dostosować do ilości resztek oraz wilgotności gleby. W warunkach niedoboru wody należy unikać nadmiernej liczby przejazdów, które mogą dodatkowo przesuszać stanowisko.
W skrócie – co zrobić po żniwach, żeby słoma nie była problemem:
Zamiast traktować słomę jako przeszkodę – potraktuj ją jak pełnowartościowy nawóz. Zainwestuj w azot, wsparty kwasami humusowymi, dostosuj pH wapnem i wymieszaj z glebą.
Zobacz koniecznie film: PRZED ŻNIWAMI WCZESNEJ PSZENICY - CO Z AZOTEM NA SŁOMĘ?
Dowiesz się z niego jak uniknąć błędów przy nawożeniu resztek pożniwnych, jakie formy azotu są najskuteczniejsze i dlaczego odpowiedni moment aplikacji ma kluczowe znaczenie dla przyszłych plonów.
