Home
Wiedza
Porady ekspertów
Nawożenie
Jesienne nawożenie rzepaku azotem, magnezem i siarką – jak dobrać odpowiednią formę azotu?
Kamil Struk
13.10.2025
Polecane

W drugiej dekadzie października ryzykownym staje się stosowanie formy azotanowej azotu, dlatego w tym czasie powinniśmy stawiać na nawozy, które mają w składzie niewielką ilość tej formy lub bazują na formie amonowej. Dzieje się tak dlatego, że forma azotanowa działa bardzo szybko i intensywnie pobudza roślinę do wzrostu, co w tym okresie nie jest zjawiskiem pożądanym. W efekcie może dojść do nadmiernego pobudzenia wzrostu, co zwiększa wrażliwość tkanek roślin na mróz, a w konsekwencji – przy silnych mrozach – może prowadzić do poważnych uszkodzeń, a nawet całkowitego zniszczenia upraw. 


Rzepak w drugiej połowie października

Rzepak w drugiej połowie października powinien budować silny system korzeniowy, masę nadziemną i przygotować się do spoczynku zimowego. W tym czasie ryzykowna staje się podawanie „nagłego zastrzyku” azotu w formie azotanowej, który pobudzałby go do nadmiernego wzrostu z uwagi na zbliżającą się zimę. Dlatego w tym okresie warto unikać nawozów dominujących formą azotanową i stawiać na rozwiązania bazujące na formach wolniej działających – takich jak forma amonowa czy amidowa. Roślina rozwija się wtedy spokojniej, ale stabilniej i w sposób bezpieczny dla przezimowania. 


Forma amonowa jest najbezpieczniejsza

Forma amonowa jest najbezpieczniejsza w tym okresie, ponieważ azot w tej postaci jest pobierany równomiernie i nie powoduje gwałtownego wzrostu. Z kolei forma amidowa, zastosowana z inhibitorem ureazy, zabezpiecza azot przed stratami i również stanowi dobre rozwiązanie, szczególnie tam, gdzie chcemy uzyskać powolne i stopniowe uwalnianie składnika. Jeśli ktoś stosuje RSM i zastanawia się, jak postąpić jesienią, warto w tym czasie ograniczyć dawki, tak aby wprowadzać do gleby jak najmniej formy azotanowej. Pamiętajmy też, że azot azotanowy (NO₃⁻) występuje w glebie jako jedna z form azotu mineralnego pobieranego przez rośliny, obok azotu amonowego (NH₄⁺), a dokładną jego ilość dla danego pola możemy poznać wykonując analizy gleby.

Nie powinniśmy demonizować formy azotanowej, ale to, co jest jej ogromną zaletą wiosną, jesienią staje się wadą. W tym czasie oczekujemy innego efektu – przygotowania rośliny do zimowego spoczynku, bez nadmiernego pobudzania do wzrostu. Chcemy dostarczyć jej odpowiednią ilość azotu, ale w sposób spokojny, który nie prowadzi do ryzyka uszkodzeń mrozowych.

Dobrą propozycją nawozu doglebowego na ten okres jest Siarczan amonu AS21 macro z Grupy Azoty. To nawóz zawierający azot w formie amonowej oraz siarkę w formie siarczanowej, czyli tej bezpośrednio pobieranej przez rośliny, która nie wymaga przekształceń, jak w przypadku siarki elementarnej – a więc nie powoduje znacznego zakwaszania gleby w procesie jej przemiany.

Jesienią należy unikać nawozów z dominująca formą azotanową – może ona zwiększyć podatność rzepaku na mróz
Kluczem sukcesu tego nawozu jest to, że zarówno azot, jak i siarka trafiają do gleby w jednym miejscu. Ich przemieszczanie w głąb profilu glebowego wraz z opadami jest bardzo zbliżone, dzięki czemu roślina w tym samym czasie otrzymuje oba składniki i nie musi ich „szukać” w różnych miejscach gleby. Każda granula to idealnie zbilansowany skład w jednym punkcie.

AS21 macro ma bardzo dobrą granulację, dzięki czemu zapewnia równomierny wysiew przy szerokich ścieżkach technologicznych nawet powyżej 21 metrów. To produkt, który sprawdzi się zarówno na polach o standardowej szerokości, jak i tam, gdzie stosowane są szersze maszyny rozsiewające.

Warto też wspomnieć o nawożeniu dolistnym. Folires to doskonałe uzupełnienie nawożenia doglebowego lub alternatywa dla rolników, którzy obawiają się stosowania doglebowych nawozów mineralnych. Pozwala dostarczyć roślinie składniki pokarmowe bezpośrednio przez liście, co przekłada się na szybki i widoczny efekt. Połączenie siarczanu magnezu z mocznikiem. Jeden worek na hektar i po sprawie. Mimo to fundamentem powinno pozostać odżywianie doglebowe, które zapewnia dostępność składników dla rośliny przez system korzeniowy, gwarantując jej pełne i zrównoważone odżywienie.

Wybierając nawóz, zawsze warto zwracać uwagę na formę chemiczną składników, ponieważ to właśnie ona decyduje o tym, jak nawóz zadziała na roślinę i czy efekt będzie zgodny z naszym celem. To trochę jak w życiu – gdy chcemy wbić gwóźdź, sięgamy po młotek, a gdy trzeba wkręcić śrubę, bierzemy śrubokręt. Nie robimy tego odwrotnie, bo byłoby to nielogiczne. Tak samo należy podchodzić do form azotu – każda z nich ma swoje miejsce i czas zastosowania. Kluczem jest rozumienie potrzeb rośliny w danym okresie i dobór formy, która najlepiej na nie odpowiada. Tylko wtedy możemy zapewnić uprawie warunki do osiągnięcia maksymalnego plonu i jego wysokiej jakości.

Masz pytanie dotyczące nawozów lub nawożenia? Szukasz porady eksperta?
ZAPYTAJ EKSPERTA
Copyright © Grupa Azoty. Wszelkie prawa zastrzeżone.