
W tym roku buraki cukrowe nie mają dobrych warunków do wzrostu. Już siew w wielu regionach nie był przeprowadzony tak szybko, jak to zwykle bywa. Wszystko z powodu pogody, która zrobiła plantatorom sporego psikusa w postaci przymrozków w marcu i powrotu zimy na przełomie marca i kwietnia. Dodając do tego widoczne spore niedobory wody w glebie, mamy już pełen obraz sytuacji.
Susza to stres dla młodych roślin i utrudnione pobieranie składników pokarmowych z gleby. W takiej sytuacji warto zasilać rośliny poprzez liście. To pozwoli nam utrzymać plantację w dobrej kondycji. Kluczowe jest tu słowo „utrzymać” - czyli nie stosujemy nawożenia dolistnego tylko interwencyjnie, kiedy rośliny wyglądają już dosyć marnie.
Oczywiście, interwencyjne nawożenie również może być wskazane, jednak raczej jako „korekta”.
W pierwszej kolejności należy zadbać więc o prawidłowe odżywienie roślin profilaktycznie. Szczególnie w intensywnej produkcji, ponieważ burak cukrowy ma wyjątkowo duże zapotrzebowanie na składniki pokarmowe, których nie da się pokryć jedynie nawożeniem doglebowym.
W przypadku występowania suszy, wczesną wiosną warto więc dokarmić buraki cukrowe azotem. Należy podać go w formie roztworu wodnego mocznika lub nawozów płynnych azotowych albo wieloskładnikowych (na bazie mocznika). Warto podzielić nawożenie na cztery zabiegi w odstępie 7-12 dni.
Przy oprysku mocznikiem w warunkach niedoborów wody w glebie i/lub silnym nasłonecznieniu, optymalne będzie stężenie 5-6%. Wyższe stężenie roztworu mocznika w takich warunkach może poparzyć liście. W optymalnych warunkach pogodowych i wilgotnościowych, stężenie roztworu może być wyższe, jednak nie powinno ono przekroczyć 12%. Pierwszą dawkę należy podać już w fazie 6-8 liści (BBCH 16-18), a ostatnią – maksymalnie do zakrycia międzyrzędzi (BBCH 37-38). Plantację należy nawozić mocznikiem w pochmurne dni, kiedy wilgotność powietrza jest duża, wcześnie rano, późnym popołudniem lub wieczorem.
Warto jednak uważać, aby buraków cukrowych nie przenawozić azotem – tak, jak niedobory, tak i nadmiar tego pierwiastka może być szkodliwy dla roślin. W obu przypadkach skutkuje to spadkiem ilości plonu, ale też jego jakości. Przenawożenie pogarsza jakość technologiczną korzeni, wpływa na zmniejszenie zawartości w nich cukru i zwiększenie melasotworów – składników utrudniających pozyskanie cukru z korzenia. Dlatego w przypadku, gdy warunki wilgotnościowe są optymalne, a pobieranie składników z gleby efektywne, azot powinien być jedynie dodatkiem, a nie podstawą w nawożeniu dolistnym.
Do nawożenia dolistnego azotem należy dodać również siarkę i magnez. Zazwyczaj stosuje się siedmiowodny siarczan magnezu w roztworze 5%. Dobrym wyborem może tu być Fertiplon SulfMag Siarczan magnezu siedmiowodny, który nie zawiera substancji balastowych, za to ma w składzie bardzo dobrze przyswajalne formy obu makroelementów.
Warto tu zwrócić uwagę, że nawożenie dolistne siarką i magnezem powinno być uzupełniające do podstawowego i niezbędnego (szczególnie w intensywnej produkcji) nawożenia doglebowego. Buraki mają duże zapotrzebowanie na te składniki, którego nie uda się zaspokoić jedynie opryskami w trakcie wegetacji.
Po czym poznamy, że buraki mają za mało magnezu i siarki? Objawy niedoboru pierwszego z wymienionych składników widoczne są na starszych liściach poprzez żółknięcie ich blaszki, przy czym nerwy pozostają zielone. Z kolei niedobory siarki są bardzo podobne, ale najpierw występują na młodszych liściach. Powód? Siarka wolno przemieszcza się wewnątrz rośliny.
W przypadku nawożenia mikroelementami – opryski nalistne są głównym sposobem dostarczenia tych składników roślinie. Szczególnie w warunkach suszy zmniejsza się ich dostępność z gleby – mowa tu głównie o borze, manganie, miedzi, cynku i molibdenie. Warto w tym miejscu powtórzyć, że profilaktyka jest najważniejsza. Czekając na objawy niedoborów spowodujemy zmniejszenie i pogorszenie jakości plonu. Co ważne, duże niedobory boru mogą spowodować spadek plonu nawet o połowę i znaczne zmniejszenie zawartości cukru w korzeniach.
Nawożenie dolistne mikroelementami powinno więc objąć przede wszystkim bor, szczególnie, że jest to składnik, który jest łatwo wymywany z gleby. Niestety, w roślinie już tak szybko się nie przemieszcza, jest też bardzo wolno pobierany, dlatego nawożenie należy podzielić na 2-3 dawki. Jednorazowo zaleca się podanie 100 g boru/ha.
Pierwszy oprysk można przeprowadzić już w fazie 4-6 liści (BBCH 12-16), a drugi ok. 10-14 dni po pierwszym, przy czym maksymalnie należy go przeprowadzić przed zakryciem rzędów (BBCH 37-38).
