

Program „Czyste Powietrze” wchodzi w kolejny etap zmian, które mogą istotnie wpłynąć na decyzje inwestycyjne właścicieli domów oraz lokalnych samorządów.
Najważniejsze fakty:
Program „Czyste Powietrze”, będący jednym z największych systemów wsparcia modernizacji domów jednorodzinnych w Polsce, został w ostatnich miesiącach doprecyzowany. Celem zmian jest skuteczniejsze wydawanie środków publicznych, ograniczenie nadużyć oraz poprawa efektów energetycznych inwestycji.
W praktyce oznacza to większy nacisk na dobrze zaplanowane przedsięwzięcia, a nie przypadkowe zakupy urządzeń grzewczych czy częściowe remonty bez realnych oszczędności.
Jednym z kluczowych wymogów programu pozostaje audyt energetyczny budynku przed rozpoczęciem prac. Dokument ma wskazać, które działania przyniosą najlepszy efekt ekonomiczny i energetyczny. Po zakończeniu inwestycji wymagane jest także świadectwo charakterystyki energetycznej budynku.
Dla wielu gospodarstw domowych to ważna zmiana, ponieważ środki mają trafiać przede wszystkim tam, gdzie modernizacja przyniesie mierzalny efekt.
Coraz większe znaczenie zyskują gminy, które wspierają mieszkańców w obsłudze programu. Samorządy pomagają w przygotowaniu dokumentów, wyborze zakresu inwestycji oraz rozliczeniu środków. Model lokalnego wsparcia ma ograniczyć błędy formalne i zwiększyć dostępność programu szczególnie w mniejszych miejscowościach.
Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej poinformował, że w 2026 r. realizowanych jest 48 programów priorytetowych, a ich łączny budżet to około 4 mld zł. Finansowanie obejmuje nie tylko termomodernizację budynków mieszkalnych, ale również:
Na terenach wiejskich program może mieć szczególne znaczenie z uwagi na starszą zabudowę, wysokie koszty ogrzewania oraz potrzebę ograniczania strat energii. Modernizacja budynków mieszkalnych może poprawić komfort życia i zmniejszyć wydatki eksploatacyjne.
Nowa odsłona programu pokazuje wyraźny kierunek: mniej przypadkowych inwestycji, więcej efektywności i lepsza kontrola wydatkowania pieniędzy publicznych. Dla wnioskodawców oznacza to konieczność lepszego przygotowania, ale jednocześnie większą szansę na realne oszczędności w kolejnych latach.
