

Na wielu plantacjach rzepaku w różnych regionach Polski można obecnie zaobserwować nietypowe zjawisko. Obok dojrzewających już łuszczyn ponownie pojawiają się żółte kwiaty i młode pędy. Szczególnie często sytuacja ta występuje w centralnej Polsce, na Kujawach oraz w Wielkopolsce, gdzie przebieg pogody w sezonie był wyjątkowo wymagający.
Najczęstszą przyczyną wtórnego kwitnienia są stresy środowiskowe, którym rośliny były poddawane wiosną. Długotrwałe niedobory wody, okresowe zahamowanie wzrostu oraz nierównomierne pobieranie składników pokarmowych sprawiły, że rozwój wielu plantacji przebiegał niestabilnie.
W części gospodarstw po okresie suszy pojawiły się opady, które pobudziły rośliny do ponownego wzrostu. Aktywowane zostały wcześniej zahamowane pędy boczne, na których obecnie pojawiają się nowe kwiaty.
W większości przypadków potencjał plonotwórczy nowych pędów jest ograniczony. Czas pozostały do żniw może być zbyt krótki, aby nowe kwiaty zdążyły się w pełni wykształcić i prawidłowo wypełnić łuszczyny.
Znacznie większe znaczenie dla końcowego wyniku mają obecnie łuszczyny, które zostały zawiązane wcześniej i są w trakcie nalewania nasion. Dlatego przy ocenie potencjału plantacji warto koncentrować się przede wszystkim na ich liczbie, stanie oraz stopniu wypełnienia nasion.
Najważniejsza jest teraz regularna lustracja plantacji. Warto obserwować:
Na plantacjach z silnym wtórnym kwitnieniem różnice w dojrzewaniu mogą być znacznie większe niż w latach o bardziej stabilnym przebiegu pogody.
Wtórne kwitnienie najczęściej nie stanowi dużego zagrożenia dla samego plonu, ale może utrudnić wybór optymalnego terminu zbioru. Gdy najwcześniejsze łuszczyny są już gotowe do omłotu, część późniejszych pędów może pozostawać jeszcze zielona.
Co warto zrobić teraz?
Na obecnym etapie sezonu najważniejsze jest monitorowanie dojrzewania plantacji i planowanie zbioru w oparciu o stan łuszczyn, a nie obecność pojedynczych nowych kwiatów.
Wtórne kwitnienie jest przede wszystkim sygnałem, że rzepak w trakcie sezonu był narażony na silne stresy środowiskowe. W najbliższych tygodniach to właśnie tempo dojrzewania łuszczyn będzie kluczowym wskaźnikiem przy podejmowaniu decyzji dotyczących zbioru.
