

W 2026 roku jednym z najważniejszych tematów dla rolnictwa i branży nawozowej stają się nowe unijne przepisy dotyczące wykorzystania azotu w gospodarstwach.
RENURE (REcovered Nitrogen from manURE) to grupa produktów nawozowych powstających z przetworzonych nawozów naturalnych, takich jak gnojowica czy obornik. Dzięki nowoczesnym technologiom odzysku składników pokarmowych możliwe jest uzyskanie nawozu o bardziej przewidywalnych parametrach i łatwiejszym dawkowaniu.
Komisja Europejska wskazuje, że rozwiązanie wpisuje się w rozwój gospodarki obiegu zamkniętego oraz lepszego wykorzystania dostępnych surowców.
Dotychczas w wielu przypadkach obowiązywał limit 170 kg azotu z nawozów naturalnych na hektar rocznie, wynikający z dyrektywy azotanowej. Nowe przepisy UE umożliwiają państwom członkowskim wprowadzenie rozwiązań, w których część kwalifikowanych produktów RENURE może być traktowana odrębnie od klasycznych nawozów naturalnych. To oznacza większą elastyczność planowania nawożenia, przy zachowaniu wymogów środowiskowych.
W praktyce eksperci podkreślają, że RENURE nie zastępuje nawozów mineralnych, lecz może stanowić dodatkowe narzędzie w zarządzaniu składnikami pokarmowymi.
Nawozy mineralne nadal pozostają kluczowe tam, gdzie potrzebna jest:
RENURE może natomiast wspierać gospodarstwa posiadające własną produkcję zwierzęcą i dostęp do surowca organicznego.
Największe znaczenie zmiany mogą mieć dla gospodarstw z chowem lub hodowlą zwierząt, ale również dla rynku technologii nawozowych, przetwórczych i doradczych.
Możliwe efekty to:
Nowe unijne przepisy dają możliwość wdrożenia krajowych rozwiązań, jednak szczegóły zależą od decyzji administracyjnych w Polsce. Znaczenie będą miały m.in. zasady kwalifikacji produktów, kontrola jakości oraz zgodność z programem azotanowym.
Dla branży nawozowej RENURE może oznaczać rozszerzenie rynku o kolejną kategorię produktów i technologii. Jednocześnie nawozy mineralne nadal pozostaną podstawą nowoczesnego nawożenia w wielu gospodarstwach, szczególnie w produkcji intensywnej i wyspecjalizowanej.
Najbliższe miesiące pokażą, czy Polska zdecyduje się wykorzystać tę możliwość i w jakim zakresie nowe przepisy zmienią praktykę nawożenia.
