
Rosną napięcia wokół importu ukraińskich produktów rolnych do Unii Europejskiej, a Komisja Europejska ponownie uderza w kraje przygraniczne utrzymujące ograniczenia.
Komisja Europejska oficjalnie zaapelowała o zniesienie jednostronnych ograniczeń dotyczących importu ukraińskich produktów rolnych obowiązujących w Polsce, na Węgrzech i Słowacji. Podczas briefingu w Brukseli rzecznik KE ds. rozszerzenia Tom Renier podkreślił, że działania poszczególnych państw członkowskich mogą prowadzić do rozbicia wspólnego rynku UE.
Według Komisji Europejskiej obowiązujące obecnie zakazy są niezgodne z zapisami zaktualizowanej umowy handlowej pomiędzy Unią Europejską a Ukrainą, obejmującej mechanizmy ochronne dla unijnych producentów rolnych.
Bruksela zaznacza, że nowe rozwiązania handlowe zawierają już odpowiednie klauzule bezpieczeństwa, które mają chronić rynki krajowe przed nadmiernym napływem towarów z Ukrainy.
W Polsce ograniczenia dotyczą m.in. importu:
Embargo zostało utrzymane po wcześniejszych protestach rolników i gwałtownym spadku cen zbóż na rynku krajowym. Organizacje rolnicze wielokrotnie wskazywały, że niekontrolowany napływ produktów z Ukrainy destabilizował handel i magazynowanie zbóż w Polsce.
W maju 2026 r. temat ponownie wrócił na forum unijnym po działaniach nowego rządu Węgier, który przedłużył krajowe ograniczenia na import wrażliwych produktów rolnych z Ukrainy.
Według medialnych doniesień Komisja Europejska wykorzystała sytuację po zmianach legislacyjnych na Węgrzech. Po zniesieniu stanu wyjątkowego automatycznie wygasły wcześniejsze przepisy dotyczące embarga na ukraińską żywność.
Po protestach rolników rząd Pétera Magyara szybko przywrócił zakazy dotyczące wybranych produktów rolnych z Ukrainy. Reakcja Budapesztu spotkała się jednak z natychmiastową odpowiedzią Brukseli.
KE podkreśla, że jednostronne decyzje państw członkowskich nie powinny zastępować wspólnej polityki handlowej UE.
Część państw graniczących z Ukrainą zrezygnowała już z pełnych zakazów importowych. Rumunia i Bułgaria wdrożyły system licencjonowania importu, uzgadniany z Komisją Europejską oraz stroną ukraińską.
Model ten ma pozwalać na kontrolowanie napływu towarów bez całkowitego blokowania handlu. Nie jest jednak wykluczone, że również takie rozwiązania będą w przyszłości oceniane przez Brukselę pod kątem zgodności z unijnym prawem.
Dyskusja wokół importu z Ukrainy ponownie wywołuje niepokój na rynku zbóż i nawozów. Wielu producentów obawia się, że ewentualne zniesienie zakazów może ponownie zwiększyć presję na ceny skupu zbóż w Polsce.
Eksperci rynku rolnego zwracają uwagę, że sytuacja pozostaje wyjątkowo wrażliwa, szczególnie w kontekście wysokich kosztów produkcji, drogich nawozów oraz słabszej opłacalności upraw zbóż w sezonie 2025/2026.
Jednocześnie Komisja Europejska przekonuje, że nowa umowa handlowa z Ukrainą zawiera odpowiednie limity oraz mechanizmy ochronne, które mają zabezpieczać interesy europejskich rolników w przypadku nadmiernego importu.
