

Wraz z początkiem 2026 roku w Polsce zaczęły obowiązywać znacznie surowsze kary za wypalanie traw i sprowadzanie zagrożenia pożarowego.
Najważniejsze fakty:
W Polsce od wielu lat obowiązuje bezwzględny zakaz wypalania traw, nieużytków, rowów, łąk czy pozostałości roślinnych. Praktyka ta uznawana jest za poważne zagrożenie dla ludzi, zwierząt oraz środowiska.
Wypalanie niszczy m.in. organizmy glebowe, w tym dżdżownice i mikroorganizmy odpowiadające za żyzność gleby, a także prowadzi do degradacji warstwy próchnicznej. Wbrew popularnemu mitowi ogień nie poprawia jakości gleby, lecz ją osłabia.
Dodatkowo pożary traw często wymykają się spod kontroli i mogą szybko przenosić się na lasy, gospodarstwa lub zabudowania. Właśnie dlatego ustawodawca zdecydował się na zaostrzenie przepisów od 2026 roku.
Nowelizacja przepisów dotyczących wykroczeń przeciwko bezpieczeństwu pożarowemu wprowadziła znacznie wyższe sankcje finansowe i nowe formy kar.
Najważniejsze zmiany względem wcześniejszych przepisów:
Zmiany obowiązują od 2 stycznia 2026 roku i dotyczą m.in. wypalania traw, rozniecania ognia w lasach czy na torfowiskach oraz innych działań mogących doprowadzić do pożaru.
W przypadku gospodarstw rolnych konsekwencje mogą być jeszcze poważniejsze. Jeżeli wypalanie traw zostanie stwierdzone na gruntach rolnych objętych dopłatami, Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa może nałożyć sankcje finansowe w ramach systemu dopłat bezpośrednich.
Najczęściej oznacza to:
Mimo licznych kampanii informacyjnych wypalanie traw wciąż pozostaje jedną z najczęstszych przyczyn pożarów w Polsce.
W pierwszych miesiącach 2025 roku straż pożarna odnotowała ponad 15 tys. pożarów traw, w których rannych zostało kilkadziesiąt osób, a kilka straciło życie.
Z tego powodu służby ratownicze oraz administracja państwowa co roku przypominają, że wypalanie traw nie przynosi żadnych korzyści rolniczych, a jedynie powoduje ogromne straty w środowisku i gospodarce rolnej.
