

Polskie rolnictwo mierzy się z narastającym problemem strukturalnym, który ogranicza jego konkurencyjność.
Najważniejsze fakty:
Z raportu „Poziom nakładów inwestycyjnych w polskim rolnictwie” przygotowanego przez Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej (IERiGŻ) wynika, że dominacja małych gospodarstw pozostaje jedną z głównych barier rozwoju sektora.
Na problem zwraca uwagę dr hab. Marek Wigier, dyrektor IERiGŻ, który w wypowiedzi dla PAP wskazał, że gospodarstwa o powierzchni do 5 ha stanowią około połowy wszystkich gospodarstw w Polsce, jednak użytkują jedynie około 11% gruntów rolnych. Taka struktura sprawia, że ograniczone są możliwości inwestycyjne, wdrażanie nowych technologii oraz zwiększanie skali produkcji.
Z danych IERiGŻ wynika, że około 520 tys. gospodarstw o powierzchni od 5 do 30 ha znajduje się w grupie określanej jako „na rozdrożu”. To właśnie ta grupa ma największy potencjał do przejścia na wyższy poziom rozwoju, pod warunkiem zwiększenia inwestycji i poprawy efektywności produkcji.
Jednocześnie obserwowany jest wzrost znaczenia gospodarstw większych – szczególnie tych o powierzchni powyżej 30 ha i 100 ha, które osiągają wyższe dochody i lepszą konkurencyjność na rynku krajowym i międzynarodowym.
Dane z raportu IERiGŻ (2023) pokazują duże różnice ekonomiczne:
Dla porównania, według danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS), przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej wyniosło w 2023 r. 85,8 tys. zł brutto rocznie.
Różnice te wyraźnie pokazują, jak silnie skala produkcji wpływa na opłacalność działalności rolniczej.
Eksperci IERiGŻ wskazują, że system dopłat bezpośrednich w ramach Wspólnej Polityki Rolnej UE stabilizuje sytuację dochodową gospodarstw, ale jednocześnie może ograniczać zmiany strukturalne. W praktyce oznacza to, że mniejsza jest presja na sprzedaż lub dzierżawę ziemi, co spowalnia proces powiększania gospodarstw i restrukturyzacji sektora.
Zdaniem ekspertów, przyszłość polskiego rolnictwa będzie w dużej mierze zależeć od kształtu Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2028–2034. Większe ukierunkowanie wsparcia na inwestycje, zamiast dopłat bezpośrednich, mogłoby przyspieszyć modernizację gospodarstw oraz poprawić ich konkurencyjność.
