

Brak nawożenia przedsiewnego NPK nie zawsze oznacza konieczność szybkiego uzupełnienia składników. Jesienią, gdy zboża ozime rozwijają system korzeniowy, kluczowe znaczenie mają zasobność gleby, jej wilgotność oraz dostępność fosforu i potasu. Czy nawożenie po wschodach może jeszcze przynieść oczekiwany efekt?
Skuteczność nawożenia pogłównego zależy przede wszystkim od właściwości składników pokarmowych i warunków glebowych.
Fosfor silnie wiąże się z glebą i przemieszcza się na niewielkie odległości. Dlatego zastosowany powierzchniowo po wschodach może być słabiej dostępny dla korzeni niż fosfor wymieszany z glebą przed siewem.
Potas przemieszcza się łatwiej, jednak na glebach cięższych może być silniej wiązany, a na lekkich bardziej podatny na wymywanie. Niedobór wilgoci dodatkowo ogranicza rozpuszczanie nawozów i pobieranie składników.
Największe ryzyko niedoborów występuje na stanowiskach o niskiej zasobności w fosfor i potas. Znaczenie mają również pH gleby, jej kategoria agronomiczna oraz przebieg pogody.
Warto uwzględnić także przedplon i zagospodarowanie resztek pożniwnych. Wywiezienie słomy zwiększa wynoszenie potasu z pola, natomiast pozostawione resztki mogą stopniowo oddawać ten składnik do gleby.
Słabszy rozwój zbóż nie musi jednak oznaczać niedoboru NPK. Podobne objawy mogą wynikać z chłodu, nadmiernego uwilgotnienia lub słabego rozwoju korzeni.
Na glebach o średniej zasobności można rozważyć zastosowanie nawozów wieloskładnikowych w ilości do 50% planowanej dawki. Należy jednak pamiętać, że zbyt duża dawka składników pokarmowych zaaplikowana pogłównie może sprzyjać rozwojowi systemu korzeniowego tylko w płytszych warstwach gleby. Płytkie ukorzenienie może ograniczać dostęp roślin do wody w późniejszych fazach rozwoju, szczególnie w okresach suszy lub obniżania się poziomu wód gruntowych, a w konsekwencji negatywnie wpływać na plonowanie.
Na stanowiskach ubogich w składniki pokarmowe można rozważyć korektę, szczególnie w zakresie potasu. Trzeba jednak pamiętać, że późne powierzchniowe zastosowanie fosforu nie zastąpi prawidłowego nawożenia przedsiewnego.
Przy doborze nawozów wieloskładnikowych, takich jak Polifoska 6, Fosfarm 4-10-15 czy Amofoska 5-10-25, należy kierować się proporcjami składników oraz rzeczywistymi potrzebami stanowiska, a nie samym faktem pominięcia zabiegu.
Jeżeli warunki nie sprzyjają skutecznemu wykorzystaniu nawozu, lepszym rozwiązaniem może być zaplanowanie uzupełnienia składników w kolejnym odpowiednim terminie, na podstawie analizy gleby i bilansu nawożenia.
