

Jesienna faza wzrostu rzepaku ozimego to nie tylko czas na odpowiednie nawożenie i regulację pokroju, ale również okres intensywnej presji chorób grzybowych, takich jak sucha zgnilizna kapustnych (Leptosphaeria maculans) i szara pleśń (Botrytis cinerea). Skuteczna ochrona fungicydowa rzepaku jesienią to nie tylko jeden zabieg – drugi zabieg może być koniecznością, zwłaszcza przy przedłużającej się wegetacji i sprzyjających warunkach pogodowych.
Już od fazy 4–6 liści rzepak staje się podatny na infekcje patogenami. Szczególnie groźna jest sucha zgnilizna kapustnych, która infekuje rośliny przez liście, a następnie przemieszcza się do szyjki korzeniowej. Objawy mogą być utajone aż do wiosny, ale uszkodzenia powstałe jesienią wpływają na zimowanie i rozwój wiosenny roślin.
Szara pleśń, choć mniej powszechna jesienią, może rozwijać się lokalnie na uszkodzonych liściach, szczególnie przy dużej wilgotności i długiej wegetacji. Jej znaczenie wzrasta w latach z ciepłą jesienią i w plantacjach o dużym zagęszczeniu roślin.
Pierwszy zabieg fungicydowy najlepiej zaplanować w fazie 4–6 liści (BBCH 14–16), szczególnie jeśli notowane są opady i umiarkowane temperatury (12–20°C). Zaleca się zastosowanie preparatu o działaniu zarówno grzybobójczym, jak i regulującym pokrój roślin.
Drugi zabieg jesienny może być uzasadniony w przypadku:
Zabieg ten wykonuje się zwykle 2–3 tygodnie po pierwszym, przed spadkiem temperatury poniżej 5°C. Jego celem jest nie tylko dalsza ochrona przed patogenami, ale także skrócenie zbyt wybujałych roślin.
W zabiegach jesiennych rekomendowane są fungicydy o działaniu układowym i interwencyjnym, zawierające m.in.:
Pożądany jest efekt skracający, szczególnie w zabiegach wykonywanych w cieplejszym okresie. Dzięki temu rośliny rzepaku są lepiej przygotowane do zimy – mają nisko osadzony pąk wierzchołkowy i grubszą szyjkę korzeniową.
Nie zawsze. W wielu przypadkach jeden dobrze wykonany zabieg w optymalnym terminie wystarczy do zabezpieczenia plantacji przed suchą zgnilizną. Jednak w latach o długiej, ciepłej jesieni oraz na polach o wysokiej presji chorób warto rozważyć drugi zabieg.
Decyzję warto oprzeć na lustracjach plantacji, warunkach pogodowych oraz historii pola (np. rzepak w płodozmianie co 2–3 lata = większe ryzyko).
Jesienna ochrona rzepaku przed suchą zgnilizną i szarą pleśnią to inwestycja w przyszłoroczny plon. Nie lekceważ drugiego zabiegu – może on zadecydować o sukcesie całej uprawy. Podejmuj decyzję świadomie, na podstawie warunków pogodowych, rozwoju roślin i lokalnej presji chorób.
