

Bakterioza pierścieniowa ziemniaka, wywoływana przez bakterię Clavibacter sepedonicus, jest w Polsce i Unii Europejskiej chorobą kwarantannową. Jej wykrycie w gospodarstwie oznacza obowiązek:
W praktyce oznacza to często całkowitą utratę partii sadzeniaka lub towaru handlowego, a także czasowe ograniczenia w produkcji.
Do czerwca 2024 roku producenci mogli ubiegać się o rekompensaty za poniesione straty. Po zmianie przepisów możliwość ta została wstrzymana.
Posłowie z sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi przyjęli dezyderat wzywający Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi do:
Dezyderat trafił do ministra rolnictwa, a komisja oczekuje szczegółowej informacji o skali problemu.
Zmiana przepisów w 2024 roku spowodowała, że rolnicy, u których po tej dacie stwierdzono bakteriozę pierścieniową, utracili możliwość ubiegania się o odszkodowanie za utylizację materiału. W praktyce oznacza to, że obowiązki administracyjne i sanitarne pozostały bez zmian, natomiast wsparcie finansowe zostało ograniczone.
Dla producentów ziemniaka i kwalifikowanego sadzeniaka to istotna kwestia ekonomiczna – szczególnie w regionach o dużej koncentracji produkcji nasiennej.
W toku prac komisji pojawił się wątek tzw. prawa działającego wstecz. Część środowiska rolniczego wskazuje, że zmiany przepisów wpłynęły na sytuację producentów, którzy rozpoczęli produkcję w określonych realiach prawnych, a następnie utracili możliwość uzyskania rekompensaty.
Komisja oczekuje od resortu jasnej informacji o:
Na obecnym etapie nie zapadły decyzje o przywróceniu rekompensat, jednak przyjęcie dezyderatu formalnie zobowiązuje Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi do zajęcia stanowiska i przedstawienia danych.
W kontekście rosnących kosztów produkcji, presji chorób oraz obowiązków fitosanitarnych, ewentualne wypracowanie nowego systemu wsparcia może mieć istotne znaczenie dla stabilności produkcji ziemniaka w Polsce.
