

Po miesiącach dynamicznego rozprzestrzeniania się chorób zakaźnych drobiu pojawiają się pierwsze sygnały poprawy sytuacji epizootycznej w Polsce.
Po wyjątkowo trudnym początku roku polska branża drobiarska otrzymała pierwsze bardziej optymistyczne informacje. Najnowsze dane służb weterynaryjnych wskazują, że tempo pojawiania się nowych ognisk wysoce zjadliwej grypy ptaków (HPAI) oraz rzekomego pomoru drobiu (ND) znacząco zmalało.
Jeszcze w kwietniu i maju liczba nowych przypadków rosła bardzo dynamicznie, a Polska należała do krajów najbardziej dotkniętych epidemią w Unii Europejskiej. W niektórych okresach potwierdzano nawet kilkanaście nowych ognisk tygodniowo. Obecnie sytuacja zaczyna się stabilizować, co może być pierwszym sygnałem przełamania tegorocznej fali zachorowań.
Według informacji przekazanych przez służby weterynaryjne w analizowanym tygodniu potwierdzono jedynie dwa nowe ogniska chorób zakaźnych drobiu.
Jedno z nich dotyczyło wysoce zjadliwej grypy ptaków, którą stwierdzono w stadzie liczącym ponad 22 tys. gęsi rzeźnych w gminie Opatówek w powiecie kaliskim.
Drugie ognisko stanowił rzekomy pomór drobiu (Newcastle Disease) wykryty w stadzie niemal 39 tys. kur rzeźnych w powiecie zielonogórskim.
Na tle wcześniejszych tygodni jest to wyraźna zmiana trendu, wskazująca na stopniowe ograniczanie transmisji wirusów pomiędzy stadami.
Wraz z nadejściem późnej wiosny i lata warunki środowiskowe stają się mniej korzystne dla przetrwania patogenów.
Wzrost temperatury powietrza skraca czas przeżywania wirusów poza organizmem gospodarza, co ogranicza ryzyko zakażeń pośrednich. Jednocześnie zmniejsza się presja związana z migracją dzikiego ptactwa, które odgrywa istotną rolę w rozprzestrzenianiu wirusa grypy ptaków. Nie oznacza to jednak całkowitego ustąpienia zagrożenia. Służby weterynaryjne nadal podkreślają konieczność rygorystycznego przestrzegania zasad bioasekuracji.
Mimo poprawy bieżącej sytuacji rok 2026 zapisze się jako jeden z najtrudniejszych dla krajowej produkcji drobiarskiej. Od początku roku potwierdzono już około 143 ogniska wysoce zjadliwej grypy ptaków oraz 50 ognisk rzekomego pomoru drobiu. W związku z prowadzonymi działaniami zwalczającymi choroby oraz koniecznością likwidacji zakażonych stad wybito łącznie blisko 13,5 mln ptaków.
Straty obejmują nie tylko utracone stada, ale również koszty dezynfekcji, przestojów produkcyjnych, ograniczeń transportowych oraz utrudnień eksportowych.
Analiza rozmieszczenia ognisk wskazuje, że największa koncentracja przypadków utrzymywała się w dwóch kluczowych regionach produkcji drobiarskiej.
Regiony te odpowiadają za znaczną część krajowej produkcji drobiu, dlatego każde nowe ognisko ma istotne znaczenie dla całego rynku.
Pomimo obserwowanego spadku liczby nowych przypadków eksperci nie rekomendują rezygnacji z działań prewencyjnych. Najważniejszym narzędziem ograniczającym ryzyko pozostaje bioasekuracja, obejmująca m.in. kontrolę wjazdu pojazdów, dezynfekcję sprzętu, zabezpieczenie pasz i ściółki przed kontaktem z dzikim ptactwem oraz ograniczenie przemieszczania osób pomiędzy fermami.
Doświadczenia z pierwszej połowy 2026 roku pokazują, że nawet pojedyncze zaniedbania mogą prowadzić do bardzo szybkiego rozprzestrzeniania się chorób i konieczności likwidacji całych stad liczących dziesiątki lub setki tysięcy ptaków.
