Choroba niebieskiego języka szybko rozprzestrzenia się na zachodzie Polski. Osiem nowych
Na zachodzie kraju odnotowano gwałtowne przyspieszenie rozprzestrzeniania się choroby niebieskiego języka (BTV-3). W ciągu zaledwie 48 godzin – 24 i 25 listopada 2025 r. – potwierdzono aż osiem nowych ognisk. Siedem z nich zlokalizowano na Dolnym Śląsku, jedno na Pomorzu Zachodnim.
To kolejny sygnał, że wirus aktywnie krąży w regionie, mimo że jego przebieg pozostaje w większości przypadków bezobjawowy. Rozsiane lokalizacje ognisk sugerują dynamiczną transmisję choroby.
Dolny Śląsk najbardziej dotkniętym regionem
Nowe ogniska pojawiły się w kilku powiatach:
powiat zgorzelecki - zakażenie wykryto w stadzie 46 sztuk bydła (2 próbki dodatnie),
powiat dzierżoniowski - aż dwa ogniska (28 i 27 sztuk bydła, po 2 próbki dodatnie),
powiat świdnicki - bardzo małe stado, 3 sztuki bydła, 1 próbka dodatnia,
powiat legnicki i kłodzki - pojedyncze wyniki dodatnie,
powiat ząbkowicki - najwyższy odsetek zakażeń, 3 pozytywne próbki w stadzie 13 zwierząt.
Ogniska dotyczą głównie bydła, ale także owiec. Choć liczby nie wydają się duże, rozproszenie geograficzne podkreśla realne ryzyko dalszego szerzenia się wirusa.
Pomorze Zachodnie również na mapie zagrożenia
W powiecie drawskim potwierdzono zakażenie BTV-3 w stadzie 42 owiec. W dwóch próbkach wynik był dodatni. To jednocześnie sygnał, że wirus przekracza granice regionów i może rozszerzać swój zasięg.
Wczesne wykrywanie dzięki nadzorowi weterynaryjnemu
W większości nowych ognisk zwierzęta nie wykazywały objawów klinicznych. Mimo to próbki są badane metodą PCR w kilku sytuacjach:
po zgłoszeniu podejrzenia choroby przez hodowcę lub lekarza,
gdy pojawiają się powiązania epidemiologiczne,
w ramach rutynowego monitoringu wynikającego z rozporządzenia MRiRW,
przed przemieszczeniem zwierząt z obszarów niewolnych do wolnych.
Dzięki temu ogniska identyfikowane są na bardzo wczesnym etapie, co spowalnia rozprzestrzenianie BTV-3.
Czym jest choroba niebieskiego języka?
To wirusowa choroba przeżuwaczy - bydła, owiec oraz dzikich gatunków. Przenoszą ją głównie kuczmany (Culicoides), czyli owady kłująco-ssące. Najważniejsze fakty:
nie jest groźna dla ludzi,
nie wpływa na bezpieczeństwo mięsa i mleka,
w wielu przypadkach przebiega bezobjawowo,
wymaga nadzoru i działań ograniczających zgodnie z prawem UE (kategorie C + D + E).
Skutki dla hodowców i przemieszczania zwierząt
Po potwierdzeniu ogniska:
wyznaczany jest obszar niewolny od BTV obejmujący co najmniej 150 km wokół miejsca zakażenia,
przemieszczanie zwierząt z tych terenów jest możliwe, ale wymaga spełnienia dodatkowych wymogów weterynaryjnych określonych w rozporządzeniach UE 2020/688 i 2020/689,
obowiązuje również aktualizowane rozporządzenie MRiRW z 19 grudnia 2024 r., doprecyzowujące procedury krajowe.
Dlaczego temat jest ważny dla rolnictwa i rynku paszowo-nawozowego?
Choroby zwierząt wpływają nie tylko na bezpieczeństwo produkcji mleka i wołowiny, ale także na:
stabilność rynku pasz i nawozów,
organizację pracy gospodarstw w okresie wstrzymania przemieszczania zwierząt,
koszty związane z dodatkowymi badaniami i bioasekuracją.
Dlatego monitoring i szybkie reagowanie pozostają kluczowe dla utrzymania ciągłości produkcji w gospodarstwach przeżuwaczy.
Chcesz być na bieżąco z najnowszymi informacjami? Śledź nasze wiadomości NONSTOP z branży rolniczej i publikacje w dziale nawozy TV.