

Zboża ozime też potrzebują „jedzenia”, by dobrze się rozkrzewić i przygotować do zimy. W okresie jesiennego wzrostu nie wolno zapominać o ich potrzebach pokarmowych – zwłaszcza jeśli wcześniej nie zastosowano azotu na resztki pożniwne.
Po żniwach na polach często pozostają znaczne ilości słomy i resztek pożniwnych. Jeśli nie zostały one odpowiednio zbilansowane dawką azotu, mogą stać się poważnym konkurentem dla młodych roślin zbóż ozimych.
Słoma w trakcie rozkładu wiąże azot z gleby, ograniczając jego dostępność dla siewek. To zjawisko może znacząco obniżyć tempo początkowego wzrostu, ograniczyć krzewienie, a w konsekwencji – wpłynąć negatywnie na przyszły plon.
Jesienne nawożenie azotem należy traktować jako dawkę startową – niezbyt wysoką, ale wystarczającą, by:
Zalecana dawka to najczęściej 20–30 kg N/ha. Warto ją zastosować możliwie szybko przedsiewnie lub tuż po wschodach, najlepiej w formie dobrze rozpuszczalnego nawozu, który zadziała szybko, nawet przy niewielkiej wilgotności gleby.
Na tym etapie warto postawić na nawozy azotowe, które będą:
Rekomendowane nawozy: Pulrea +INu, Saletrosan 30 i nawozy płynne RSM.
Jesień to nie tylko czas siewu – to również moment, kiedy kształtuje się potencjał plonotwórczy zbóż ozimych. Niedobór azotu na tym etapie może oznaczać słabe przezimowanie, małą liczbę źdźbeł kłosonośnych i gorszy start na wiosnę.
Niech Twoje zboża nie rywalizują o azot ze słomą – daj im odpowiedni start już teraz!
